12

Zatrucie kofeiną, a następnie lęk przed wychodzeniem z domu

pokemon93:

Mam nerwicę od maja 2009. Zaczęło się tak, że ćwiczyłem i piłem napoje energetyzujące, i w końcu wypiłem i miałem tętno bardzo wysokie. Mama zadzwoniła na pogotowie, wyszło zatrucie kofeiną, ale po szpitalu bałem się wsiąść do autobusu, bałem się ludzi sklepów, sam zostać w domu, hałasu i itp. Poszedłem z mamą do psychiatry. Przepisała mi ta pani lek uspokajający i lek przeciwdepresyjny, ale po tym strasznie się źle czuję: zawroty głowy i byłem otumaniony. Teraz tej lekarki już nie ma, bo wyjechała do Tych i nie ma mnie kto przyjąć w Jaworznie, bo jestem niepełnoletni i każdy się boi, a to mi się coraz bardziej pogarsza. Boję się, że umrę. A teraz jeszcze szkoła się czepia, bo już 3 miesiące nie chodzę, ale jak mam chodzić, jak ja się z domu ruszyć boję. Proszę o pomoc, dziękuję...

Odpowiedzi - Zatrucie kofeiną, a następnie lęk przed wychodzeniem z domu
Odpowiedź eksperta Lekarz Agnieszka Jamroży


Witam!

Zatrucie kofeiną  może wywoływać objawy silnego lęku i pobudzenia organizmu: przyspieszenia akcji serca, oddechu, rozszerzenia źrenic, biegunki, drżenie rąk, gonitwy myśli. Niektóre osoby są genetycznie predysponowane do nadwrażliwości na działanie kofeiny, dlatego w przyszłości nie powinieneś spożywać napojów zawierajacych kofeinę: kawy, coli oraz napojów energetyzujących i tabletek zawierających kofeinę.

Obecnie Twoje objawy wskazują na agorafobię.

Jest to zaburzenie lękowe, polegające na lęku przed sytyuacjami, w których trudno byłoby udzielić pomocy lub uciec. Osoby cierpiące na agorafobię obawiają się wychodzenia z domu, przebywania w tłumie, miejscach publicznych (kino, teatr), podróżowania w samotności. Większość pacjentów jest przerażona myślą, że mogłaby poza domem np. zemdleć i nikt nie udzieliłby wtedy pomocy.

Podstawowym sposobem leczenia zaburzeń lękowych jest psychoterapia, w szczególności terapia poznawczo-behawioralna.
Zaleca się przede wszystkim - stopniowe pokonywanie lęku przez stawianie się w sytuacjach, które go wywołują. Możesz np. najpierw wyjść razem z mamą lub inną bliską osobą do pobliskiego sklepu, następnie zrobić to samodzielnie. Kolejnym zadaniem może być np. przejechanie trasy do szkoły i powrót do domu itd.

Dopóki będziesz unikał sytuacji, których się boisz, dopóty lęk będzie nadal istniał, a nawet przybierał na sile. Unikając danej sytuacji, nie pozwalasz bowiem na przeżycie doświadczenia poradzenia sobie z lękiem. Lęk jest bardzo nieprzyjemną emocją, ale nie zabija. Po osiągnięciu pewnego maksymalnego poziomu, zaczyna opadać (zwykle po ok. 15-20 min.) Jeśli wytrzymasz najgorszy moment, pokonasz lęk, a jeśli przy następnej okazji wróci - będzie coraz słabszy. Trzeba więc przede wszystkim ćwiczyć pokonywanie lęku. Systematyczny trening gwarantuje sukces.

W leczeniu farmakologicznym zaburzeń lękowych stosuje się leki uspokajające. Takie leczenie działa jednak jedynie na objawy, a nie na przyczyny problemu. Leczenie lekami przeciwdepresyjnymi starej generacji jest związane z wieloma działaniami niepożądanymi, np. nadmiernym stłumieniem, problemami z koncentrącją uwagi. Dlatego też, szczególnie w przypadku pacjentów niepełnoletnich, podstawową formą leczenia jest psychoterapia.

Polecam Ci wizytę u psychologa lub psychoterapeuty, najlepiej w ramach poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży.

Z pozdrowieniami
Zadaj pytanie ekspertowi
Potret użytkownika anonimowego

Miałem to samo ale byłem w takiej sytuacji, że musiałem wyjść z domu sam , pdw. uzupełnij magnez i potas, brak tych pierwiatków wywołuje silny stres. A moja historia to: Piłem przez 3 lata nałogowo Napoje Energetyzujące (głównie z biedronki). Rozpuszczaliśmy z kolegami tabletki Be Power (Tabletki musujące zawierające taki sam skład jak Be Power w butelce 1 tabletka odpowiadała 250ml napoju energetyzującego) w tubce było 20 tabletek (odpowiadało to 20-stu puszkom napoju energetyzującego) rozpuszczliśmy to wszystko w 0,5 litra wody i piliśmy po połowie (to było ok. 1240mg kofeiny, 8000mg tauryny + inozytol + inne śmieci) dawało to niezłego kopa, niczym bym był na anfetaminie, nie dało się po tym usiąść w miejscu, puls wcale nie był po tym takim szybki ale ciśnienie jak raz mierzyliśmy było na poziomie 230/140 . Pod koniec września 2010 roku, założyliśmy się z kolegą kto szybciej wypije Tigera 1L (były wtedy urodziny biedronki kosztował 1,95 PLN) ten tiger był taki dziwny, że poczułem się dużo innaczej niż po Be Powerze (Po Be Powerze byłem rozbawiony, dostawałem kopa z wszystkiego mi się chciało śmiać, po Tigerze było mi zimno, strasznie się pociłem, byłem jeszcze bardziej rozbawiony) Piliśmy to pod lasem, później się rozdzieliliśmy ja poszedłem w swoją stronę a on w swoją. Idąc czułem strasznie szybkie i mocne bicie serca (nie przejmowałem się tym) strasznie szybko się zmęczyłem usiadłem na ławce, żeby odpocząć, skuliłem głowę , popatrzałem przed siebie, poczułem się jak bym się nie mógł ruszyć (jak sparaliżowany) pomyślałem o śmierci a zaraz po tym poczułem nagłe osłabienie poczułem takie coś jakby się trzęsła ziemia. Uświadomiłem sobie, że to już koniec, padłem na ziemię i zemdlałem (słyszłem co się wokół dzieje ale byłem jak sparaliżowany) Po długim czasie poczułem jak ktoś mnie dotyka, bada mi puls i dzwoni na pogotowie. Obudziłem się w szpitalu pod kroplówką, ale wtedy zacząłem czuć się tak jak we śnie zupełnie jakbym wrócił z tamtego świata. Miałem silne lęki, Aspargin (Magnez i potas), który mi podawano, pokonywał te lęki na godzinę, biorę do Teraz Aspargin, nie mam żadnych lęków, jedyne co mnie męczy to te uczucie odrealnienia jakbym był we śnie, nie wiem czemu mam tak. Jak wiecie od czego to to piszcie.

Potret użytkownika anonimowego

Twoje uczucie odrealnienia prawdopodobnie powstaje w wyniku stosowania potasu. Mam podobnie. Zawsze kiedy nadużywam kofeiny biorę potas, po tym mam dziwne odczucie jakby świat był jakiś nierealny. Podobnie jest z magnezem gdy go stosuję systematycznie.

Potret użytkownika anonimowego

Witam ponownie!
Ale nawet jak przestanę brać magnez i potas dalej męczy mnie te uczucie odrealnienia i to trwa od pół roku bez przerwy. Wie ktoś może co to jest, gdybym przestał się tak czuć było by fajnie. Pozdrawiam

Potret użytkownika anonimowego

A robiłeś może jakieś badania na zawartość potasu i magnezu w organizmie ? Co prawda magnez trudno jest przedawkować, jednak takie rzeczy się zdarzają. A zbyt duże dawko magnezu także mogą być niebezpieczne jak i przy niedoborze. Zrób najlepiej badania. Sprawdź po prostu poziom magnezu i potasu we krwi. Ja sprawdzam raz na rok i powiem, że wynik mi się zmienił od ostatniego badania na zawartość magnezu. Rok temu miałam dolna granicę bliską niedoboru teraz mam po środku. Z tym, ze ja łykałam magnez nie systematycznie bo około 4 lub 5 tabletek tygodniowo. A to wcale nie jest duża dawka. W Twoim przypadku może być inaczej bo bierzesz systematycznie potas i magnez dłuższy czas.

Potret użytkownika anonimowego

Dobra już wiem co mi dolega jest to derealizacja i teraz pytanie czy ona wystąpiła na skutek zatrucia czy na skutek lęków.

Potret użytkownika anonimowego

Moim zdaniem jedno wynika z drugiego. Lęki musiały wziąć swój początek podczas zatrucia kofeina. Prawdopodobnie jest to skutek uboczny przedawkowania. To tak jakby przekroczyć próg wytrzymałości w twoim przypadku układu nerwowego na pewne substancje. Ja miałam podobnie jeśli chodzi o inne rzeczy. W każdym razie teraz nie mogę najzwyczajniej w świecie napić się coca coli ani pić żadnych tabletek musujących, które zawierają a..., gdyż zaczynam mieć wtedy problemy z oddychaniem. Dodam, ze kiedyś ten problem u mnie nie istniał. Też przekroczyłam, że tak powiem potocznie "swój próg wytrzymałości" na pewne substancje. Wiem też że powrót do równowagi nie będzie łatwy. To już wymaga pewnych zmian w żywieniu czy diecie. Bo organizm musi na nowo zregenerować i odbudować to co utracił, a to nie będzie takie proste. Może to bardzo długo potrwać.

Potret użytkownika anonimowego

A ja się tak nie denerwuje jak wypiję kawę.

Potret użytkownika anonimowego

Po takim systematycznym braniu magnezu i potasu to i ja też bym się nie zdenerwowała. W końcu magnez wycisza organizm.

Potret użytkownika anonimowego

Do wszystkich co mają lęki.
Podczas napadów starajcie się czymś zająć np. graniem na komputerze czy oglądaniem telewizji. Moje lęki polegały na szybkim i mocnym biciu serca, było tak, że zawsze o 18:00 zaczynało mi szybko bić serce, musiałem wtedy wyjść na świeże powietrze, żebym mógł lepiej oddychać, miałem bezwład nóg, zacinał mi się obraz, nie mogłem usiedzieć w miejscu. Pewnego razu jak dostałem napadu paniki powiedziałem sobie, że kiedyś i tak umrę i jak to nastąpi teraz to będzie tak samo jakbym umarł w wieku 100 lat. Nie uwierzycie co się stało, lęki mi przeszły i do teraz nie wróciły.

Potret użytkownika anonimowego

Masz rację, ale jeśli lęki maja podłoże po części somatyczne to już trochę gorzej. Próbowałam robić podobnie jak Ty. Fakt, metoda jest dobra, ale jeśli jest bardziej związana z fobiami. Mnie lęki zżerały całe życie, nie pozwalały mi nigdy czynić odważnych kroków, a jeśli już podjęłam jakaś decyzję i coś nie wyszło stany lękowe napływały z rożnych stron. Próbowałam udawać, że trudno, są to są, ale nie zawsze udawało mi się z nimi wygrać. I to jest w tym wszystkim najsmutniejsze. W każdym razie życie toczy się dalej i trzeba jakoś żyć...

Potret użytkownika anonimowego

widze ze nie jestem sama mam na imie joasia moje leki zaczely sie w wieku 20lat pierwszy atak byl ze cala sie spocilam nie moglam oddechu zlapac uderzyla fala goraca i czulam ze nie moge sliny polknac bylo to okropne tylko wtedy to myslalam ze to tylko chwilowe pozniej balam sie wychodzic z domu,w kolejkch dretwialy mi rece,dusilam sie ,pocilam cos okropnego pozniej przestalam jezdzic autobusami bylam u psychiatry pani doktor przepisala mi leki ktore szybko odstawilam bo widzialam po nich biale myszki boje sie duzych sklepow obecnie mam 24lata i synka z swoja choroba walcze boje sie nadal wychodzic z domu ale walcze z tym zauwazylam ze atak paniki trwa do 20min czasem nie udaje mi sie go zwalczyc i wtedy jest porazka pilam syrop z dziurawca pomagal troche bo wyciszal mnie ale po nim czlowiek stawal sie senny dzis kupilam asparagin extra moze to mi pomoze a moje ataki paniki znow sie zmienily teraz mam ze nadal boje sie autobusow i wychodzenia z domu ale tylko dlatego ze boje sie ze zaczne w sklepie czy na dworze nie świadomie krzyczec co robic poradzcie moj mail joasia1755@gmail.com

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Zatrucie kofeiną, a następnie lęk przed wychodzeniem z domu
Mam 29 lat, jestem kobietą. Moja rodzina to dwójka dzieci i mój partner. Jedno z dzieci jest z wcześniejszego ...
Witam serdecznie. Mam 24 lata, pochodzę z małej miejscowości w Małopolsce. Zacznę od początku. Lęki pojawiły się u ...
Witam. Piszę, bo już nie mogę tak żyć. Mam małe dziecko, które przeze mnie siedzi w domu, boję się wyjść - jak ...
Witam. Mam 17 lat. Ogółem jestem osobą o bardzo dużym poczuciu humoru, wesołą, jaką przystało na mój wiek. Od ...
Proszę o odpowiedź, czy można całkowicie wyleczyć lęk przed wyjściem z domu, lęk przed chorobą, czy jest to tylko ...
Niedługo czeka mnie egzamin obrony pracy magisterskiej i strasznie się boję. Z tego, co pamiętam, każdy egzamin ...
Mam 27 lat i coś się ze mną dzieje, nie tak pracuje. Konsultowałem się z psychiatrą i stwierdził nerwice lękową, ...
Witam serdecznie. Mam prawo jazdy od roku, ale unikam prowadzenia auta jak tylko się da - jeżdżę jak muszę i z ...
Witam, Mam prawo jazdy od ponad 3 lat. Jak robiłam kurs to było świetnie, uwielbiałam chodzić na lekcje jazdy. ...
Witam, Niedawno miałam dziwne objawy wieczorem, przed pójściem spać. Nagle poczułam jakiś dziwny niepokój, lęk ...

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica