2

Proszę o interpretację i ocenę mojego zachowania

MilagrosSlonce:

Witam serdecznie,

mam 27 lat i od 3 lat choruję na zaburzenia obsesyjno - kompulsywne. Staram się regularnie chodzić na terapię (w chwili obecnej mam przerwę) i przyjmuję A***. Pierwszym objawem mojej nerwicy był lęk przed tym, że komuś zrobię krzywdę - po terapii i lekach przeszło, później nadszedł lęk przed wymiotowaniem, który czasami lecz bardzo rzadko wraca, można powiedzieć że uporałam się z nim. Tym lękom oczywiście towarzyszyły myśli natrętne czy jestem chora psychicznie, czy będę mieć normalne życie, itp.

Psycholog stwierdził, że podłożem jest tutaj moja osobowość, stwierdził i psycholog i psychiatra, że jestem bardzo wrażliwa i inteligentna, wszystkim się przejmuję. A źródłem tego wszystkiego jest moja matka, która cale życie stawiała mi wysoko poprzeczkę i wyrobiła we mnie poczucie, że jestem nikim, że moje zdanie się nie liczy, czy jestem brudasem (choć mam fila na punkcie porządków). Nauczyłam się z nią żyć i nauczyłam się po terapii uświadamiać sobie, że to tylko słowa, że ona tak ma bo została tak też wychowana przez swoich rodziców.

Później kolejnym lękiem były zaburzenia egzystencjalne i niesamowite zmęczenie temu towarzyszące (jak sobie przypomnę to było najgorsze). Ciężko mi się żyło, wydawało mi się, że się męcze życiem, że nie dam rady, że już dłużej nie wytrzymam, towarzyszyła temu myśl samobójcza, a następnie lęk że się zabije. Znów była terapia i znów przeszło. 2 lata temu rozstałam się z miłością swojego życia, czego do dziś nie mogę zrozumieć, ale przechorowałam i związałam się z obecnym partnerem. Troskliwy, czuły, opiekuńczy, zaszłam z nim w ciążę. Po 4 miesiącach straciłam dziecko. Znów lęki i leki. Odchorowałam przeszło.

2 miesiące temu pojawiły się natręctwa typu powtarzanie czynności po kilka razy ucisk w głowie napięcie mięśniowe. Następnie niechęć do sukienek i spódniczek, które uwielbiam nosić - to również w miarę szybko przeszło. Nadmieniam, iż za 3 tygodnie wychodzę za mąż i tu pojawiło się kolejne - lęk przed partnerem! Oglądałam sobie któregoś dnia horror i on w tym momencie wszedł do pokoju i teraz ten lęk przed nim się utrzymuje, choć nie jest to jakieś ostre, ale zastanawiam się czy ja z nim wytrzymam przez resztę życia dzień w dzień, czasem jestem nim trochę znudzona, ale wiem że bardzo go kocham.

Czemu tyle tych lęków się mnoży? Czemu nie umiem żyć jak reszta - zazdroszczę ludziom normalności, której ja nie mam. Czasem nie wiem czy się tylko nakręcam i to nic poważnego czy to choroba psychiczna. Proszę o wyrozumiałość i trafną ocenę sytuacji.

Odpowiedzi - Proszę o interpretację i ocenę mojego zachowania
Odpowiedź eksperta Psycholog Arleta Balcerek
Witam!

Stoi Pani przed bardzo ważnym życiowym krokiem. Ślub jest zobowiązaniem na całe życie, a takie sytuacje wywołują silny stres. Każdy człowiek przeżywa czasem lęk, u Pani jest on nasilony i ciężko jest Pani sobie samej z nim poradzić. Wspaniale, że stosuje się Pani do zaleceń lekarza oraz korzysta z psychoterapii. Trwałe zmiany w osobowości wymagają dłuższego procesu terapeutycznego. Sytuacje, które wywołują stres mogą również nasilać u Pani lęk, wzmagając napięcie psychiczne. Warto, żeby w tym trudnym czasie, w miarę możliwości skontaktowała się Pani ze swoim lekarzem lub psychoterapeutą. Osoby, które pomagały Pani do tej pory, teraz też mogą Pani pomóc. Warto, by zgłosiła się Pani chociaż na jedną konsultację i porozmawiała o narastających lękach. Sama Pani także może wpływać na samopoczucie, stosując ćwiczenia relaksacyjne (np. oddechowe, przykłady znajdzie Pani w Internecie lub w poradnikach psychologicznych).

Dobrym sposobem na zrelaksowanie się jest także uprawianie sportu, słuchanie ulubionej muzyki czy aromaterapia. Te zajęcia nie zastąpią wizyty u specjalisty, ale mogą pomóc Pani zmniejszyć psychiczne i fizyczne napięcie, a tym samym lęk. W trudnych chwilach warto, by skorzystała Pani z pomocy telefonów zaufania oraz for/czatów, gdzie będzie Pani mogła porozmawiać z osobami mającymi podobne problemy.

Pozdrawiam  
Zadaj pytanie ekspertowi
zdjęcie użykownika MilagrosSlonce

Bardzo dziękuję za pomoc. Uprawiam sport, uwielbiam słuchac muzyki ale aromaterapii nie stosowalam, ewentualnie trening relaksacyjny Schultza. Czasem człowiek od tego mysli ze jest naprawde chory psychicznie:(
Dziękuję raz jeszcze.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Proszę o interpretację i ocenę mojego zachowania
Witam, na imię mam Jurek, 32 lata. Od ostatniego czasu nie mogę opanować swoich nerwów, powiem, że drobnostki ...
Witam. Mam 27 lat, jestem teraz w trakcie rozstania z mężem. Mam cudowną 4-letnią córeczkę i coś się ze mną dzieje. ...
Witam. Mam 23 lata, na fobię cierpię już od około 5 lat. Jaka jest przeciętna skuteczność leczenia fobii społecznej? ...
Mam 20 lat i jestem po 2 terapiach (zaburzenia rozwoju osobowości, trudności w kontrolowaniu emocji). Cały czas ...
Moja córka chodzi do szkoły, a tam są takie dzieci i jej dogadują itp. Od 6 miesięcy jak poszła do tej szkoły ma ...
Witam, Mam 16 lat i od pewnego czasu jestem bardzo nerwowa. Bez żadnego powodu mogę rozpłakać się, ciągle drżą mi ...
Witam. Jestem 30-letnim mężczyzną. Stoję zawsze przed dużym wyzwaniem jeśli chodzi o rozmowę z moim szefem lub ...
Witam, Mam na imię Adam, mam 17 lat. Od dłuższego czasu w mej osobie zaczęło mnie coś niepokoić, a mianowicie zawsze ...
Mam 17 lat. Nie potrafię zaakceptować siebie, czuję się gorsza od innych. Gdy idę gdzieś sama, do kościoła, szkoły, ...
Mam 27 lat, jestem kobietą. Byłam w związku małżeńskim niecały rok - od początku miałam sygnały, że to nie jest ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica