- abcnerwica.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Niepokój, drażliwość, zachwiania emocjonalne - jak to interpretować?
Niepokój, drażliwość, zachwiania emocjonalne - jak to interpretować?
Witam. Mam 17, za 4 miesiące 18 lat. Uczę się w liceum, mieszkam z rodzicami, z którymi stosunki zawsze miałam dobre. Nie mam problemów rodzinnych na większą skalę. "Posiadam" grono przyjaciół i znajomych, na głowie mam też kota. Co jest nie tak?
Kiedyś, za czasów początku gimnazjum, byłam osobą mało pewną siebie. Pod koniec tego okresu zdobyłam tę pewność, lepiej czułam się wśród ludzi, zaczęłam być komunikatywna i "wszędzie było mnie pełno". Od pewnego czasu znowu tracę tę pewność siebie. Przejmuję się opinią środowiska, tłamszę w sobie emocje. Coraz więcej i częściej narzekam na siebie. Mam skoki wiary we własne możliwości (zajmuję się fotografią - odnoszę już pewne drobne sukcesy w tej dziedzinie), jednego dnia jestem z siebie zadowolona, dumna z kolejnej wystawy, następnego mam ochotę rzucić tym. Zdarza się to coraz częściej.
Ciągle też odczuwam pustkę. Boję się samotności. Boję się zostawać sama w domu wieczorem. Wpadam wtedy w histerię, płaczę, klnę. Wydaje mi się, że coś widzę, że coś słyszę. Mam problemy z zasypianiem, przynajmniej dwa razy w tygodniu. Jakiś czas temu przed zaśnięciem miałam wrażenie, że trzęsę mi się łóżko. Pociłam się, serce waliło jak młot. Ogółem dopadają mnie różnorodne lęki. Boję się wypadku śmiertelnego np. jadąc autobusem. Boję się zasnąć, bo co jeśli się nie obudzę. Jestem strasznie drażliwa, nerwowa ostatnio. Wahania nastroju, od euforii po stany totalnego rozbicia.
Nadużywam słowa "nienawidzę", kiedy coś mnie zdenerwuje. Mam problemy z koncentracją i pamięcią. Myśli czasem przytłaczają mnie swoją ilością. Dużo gniewu we mnie. Jestem spięta często. Często też boli mnie głowa i mam zawroty głowy. Miewam też momenty takiej jakby "utraty świadomości", nie wiem czemu coś zrobiłam, ile minęło czasu, kiedy właśnie jestem... Często płaczę, ot tak zazwyczaj. Łatwo też się męczę, mam mało siły. Szybko drętwieją mi np. nogi, przechodzą mnie często takie "prądy" przez ciało. Przytłacza już mnie to.
Witam!
Opisane przez Ciebie dolegliwości wskazują na rozwój zaburzeń lękowych. W tej sprawie należałoby zgłosić się do lekarza psychiatry. Będzie mógł zdiagnozować Twój problem i zalecić odpowiednie leczenie.
Warto również, byś wybrała się do psychologa. Pojawienie się lęku wiąże się z trudnościami i konfliktami psychicznymi człowieka. Aby sprawnie poradzić sobie z tym problemem warto jest korzystać z pomocy psychologicznej.
Pozdrawiam








Witam jestem w ziasku z osoba na ktorej mi bardzo zalezy lecz pojawił sie problem z jej zabuzeniem osobowosci na poczatku niczego nie zauwazałem dziwiły mnie niekiedy jej dziwne zachowania potrafila w ciagu 5 min z stanu wielkiej milosci przejsc w stan wrecz nienawisci izolowala sie nie odbierala telefonu wymysłała milion powodów dlaczego nie pasujemy do siebie ,powodow ktorymi zawsze były jakies drobiazgi typu ze jej zwrucilem uwage na to zeby psa zapieła na smycz itp.Musial minac czas jak jej ten dziwny stan przechodził to wracala spowrotem do siebie znowu byla czyla kochajaca wiezaca majaca sile muwila mi wtedy ze mnie kocha i zebym nie zwracał uwage co muwi do mnie na to jak wpada w taki stan a ja wedle jej skazuwek zawsze staralem sie jej pomuc i byc najbardziej wyrozumialy tłumaczyla to swoim poprzednim zwiaskiem muwiac ze ja partner zdradzal oszukiwał itp a teraz gdy czuje ze coraz bardziej kocha to sie wycofuje i dlatego tak jest ,zaczeły jej sie rodzic nowe proplemy dom szkoła luwiesnicy przestała odczuwac potrzebe spotykania sie gdy sie tylko widzielismy opowiadala mi o swoich problemach z przeszłosci jak i biezących typu ze mmiała nadwage przez zaniedbanie mamy poniewaz nie miała wilkich debiutow kulinarnych i wszystko lubiła na tlusto ze jej ublizana z tego powodu w domu tak i w szkole przez co popadła w bulimie która traw do dziś o czym sie dowiedziałem tez niedawno zadz penego dnia i powiedziala ze musimy porozmawiac i oznajmila mi to muwila mi tez o swoich nerwach ze ma tak ze podczas rozmowy jak ja cos zdenerwuje to nie jest w stanie jej dokonczyc wszystko jest wtedy na nie widziałem ze ten stan sie nie zmienia w domu ciagle miala problem rodzice prubujacu za wszelka sile ustawic jej zycie nakładajace nowe obowiaski na nawet w młodszych latach zucili na nia obowiazem wychowamia siostry nie mogła miec swojego zycia poniewaz zawsze musiala miec siostre obok siebie a gdy tylko ona cos zle zrobiła jej sie za to obrywalo bo to ona byla starsza .pewnego dnia ni z tad ni z owat sytyacja znowy sie pojawia nie mogłem sie spotkc bo mialem wiecej pracy a po 10 nim nie odbierala tel napisała puzniej ze nie pasujemy do siebie ze nie chce byc zemna itp i ze ona wyjezdza do pracy ,po ciezkim trudzie udało mi sie z nia nawiazac rozmowe a potem spotkac,zaczeła mi zplakac w ramionach muwic ze mnie kocha i nie chce mnie stracic ale w domu ja wszystko drazni i ona muwi wyjechac odreagowac ja oczywiscie sie zgodzilem i pojechała 2 miesiace ok kontakt super itp nastepne 2 znowy to samo po powrobie nawiazalismy znowu rozmowe i tak do dzis dnia raz w ta raz w ta co ja moge na to poradzic wiem ze ola nie jest złą osoba tylko ze ma problem i nie potrafi sobie z nim poradzic niedawno nawet mi sama wpominala ze musi isc do psychiatry polecilem jej persem ktury pomogl ale nie na dłuzsza mete muwila mi tez ze niekiedy ma tak ze cos z nerwow rozwali w domu wie ze ma zabuzenie ale nie wie co mam robic boi sie o tym muwic tymbardziej robic cos co ktos powie juz wielki mialem problem namuwic ja na persem chce jej pomuc jak z nia rozmawiac postepowac pomuzcie mi prosze
Dodaj nowy komentarz