- abcnerwica.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Leczenie schizofreni - psychoterapia
3
Leczenie schizofreni - psychoterapia
kobieta25:
Witam. Chciałabym wiedzieć coś więcej na temat leczenia schizofrenii psychoterapią. Jak to wygląda w praktyce i czy jest pomocne przy leczeniu schizofrenii? (czytałam na jednym forum wypowiedzi osób uczęszczających na psychoterapię i podobno to wielu osobom pomogło). Czy może ją prowadzić inny osoba, niż ta, która zajmuje się przepisywaniem leków? I czy jest jakaś różnica pomiędzy wizytą u psychiatry, a psychoterapią. Dziękuję i pozdrawiam.
Odpowiedzi - Leczenie schizofreni - psychoterapia
Odpowiedź eksperta lekarz Marta Hat
Witam!Rzeczywiście, psychoterapia schizofrenii razem ze stosowaniem farmakoterapii może dawać pozytywne efekty.
Stosuje się tzw. podejście psychodynamiczne, które polega na uświadomieniu nieświadomych procesów myślowych, które powodują dysfunkcję funkcjonowania, a następnie ich przepracowaniu z terapeutą. Pozwala to na pełniejsze zrozumienie problemu, a w konsekwencji zmianę zachowania/postępowania/myślenia. Krótko mówiąc, psychoterapia stara się znaleźć "błędy", które przeszkadzają w funkcjonowaniu i pomaga je zrozumieć.
Psychoterapia pacjentów psychotycznych jest trudniejsza, niż pozostałych. Poprawa może być osiągnięta, ale czasem wymaga to długiej pracy (ok. 6-7 lat). Częsta przyczyną niepowodzeń jest niedotrzymanie zasad kontraktu - np. zaprzestanie chodzenia na spotkania.
Jeśli chodzi o przepisywanie leków - można zastosować oba podejścia, jednak wskazane jest, aby farmakoterapią nie zajmował się terapeuta (jeśli ma takie kompetancje; terapeutą może zostać zarówno lekarz psychiatra, jak i psycholog - po odpowiednim szkoleniu psychoterapeutycznym).
Pozdrawiam
Zadaj pytanie ekspertowi






Choruje na schizofrenię a na psychoterapie chodze regularnie juz kilka lat. Owszem podczas terapii zdarza sie mi odstawić, leki.Miewam stany złego funkcjonowania, trudno jest sie mi skupic. Nie o wszystkim mówie terapeucie -wstyd,ze cos nie wychodzi.Nauczyłam się szybciej powiadamiac terapeutę o odstawieniu leków, wiele rzeczy przychodzi mi lżej np. jazda autobusem czy tramwajem. Jednak boje się ludzi.Oprócz lekarza nie wychodze z domu .Pomimo systematycznego brania leków mam nawroty urojen, omamów. Nie potrafię dłuzszy czas przebywac z większej grupie. Zauważam z każdej strony niebezpieczenstwo . Boje sie odrzucenia a zarazem mam juz wszystkiego dosyc i zrywam pierwsza kontakty, zawsze pod nimby jakims protestem.
Witam.
Czy do mojego opisu uzyskam jakieś wytłumaczenie? Dlaczego sie tak dzieje? Dlaczego musze byc cięzarem, co z odstawieniem leków.Chce je brac, ale cos mi podpowiada inaczej. Na takie i podobne pytania chciałabym usłyszeć odpowiedź.
Pozdrawiam
Dodaj nowy komentarz