- abcnerwica.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Kołatanie serca, duszności - czy ktoś wie co mi dolega?
2
kołatanie serca, duszności - czy ktoś wie co mi dolega?
tomek24:
Witam, mam 24 lata i od pewnego czasu, może ok. 4-6 miesięcy, dolega mi częste kołatanie serca - bylem na ekg i lekarz powiedział, że wszystko w porządku. Ostatnio dokucza mi to praktycznie codziennie, do tego doszły duszności i czasem ból lewej łopatki.
Dzięki i pozdrawiam.
Odpowiedzi - kołatanie serca, duszności - czy ktoś wie co mi dolega?
Odpowiedź eksperta
Witam.
Silny stres bądź lęk, leżące u źródła większości zaburzeń nerwicowych, często objawiają się uczuciem duszności, kołatania serca czy bezsenności. Jeżeli lekarz stwierdził, iż wszelkie wyniki badań są prawidłowe, przyczyny Pana dolegliwości są najprawdopodobniej natury psychicznej. Proszę umówić się na konsultację z psychologiem.
Pozdrawiam.
Zadaj pytanie ekspertowi







Mam 60 lat. Przed ponad 30 laty usunięto mi pęcherzyk żółciowy. Dwa lata temu wykonano mi duodenoskopię dwukrotnie. Od tego czasu pokarm trawię jakby szybciej i stale mam rozwolnienia, przyjmuję na to nolpazę.
Ostatnio miałam tzw. przełom nadciśnieniowy, ale po założeniu holtera , lekarz kardiolog kazał mi odstawić leki /p***/, ponieważ ciśnienie spadało tak ,że nie mogłam normalnie funkcjonować / np.RR 90/60/. Kardiolog nakazał brać środki takie , jak np. v***. Leczę się również u alergologa, ale jak zwykle leczone są objawy Aeriusem. Ponieważ mieszkam w mieście, gdzie są tylko dwaj alergolodzy , jeden dziecięcy, dostęp jest utrudniony i to leczenie jest , jakie jest. Stosuję również HTZ na zalecenie ginekologa - systen- conti plastry. Obecnie mam takie objawy:
1. Zaczerwienione , opuchnięte, piekące górne powieki, które mijają po paru dniach i za kilka znów się pojawiają,
2. Jestem wewnętrznie "roztrzęsiona", drży mi żołądek, słyszę serce,
3. Mam szumy w uszach, głowie,
4. Budzę się stale o godz. 1,50 i 4,40 rano, jestem zmęczona,
5. Czuję ,że mam "ściśnięty mózg", taki ucisk w płacie czołowym.
Ostatnio wymyśliłam ,że mam nerwicę i to powiedziałam lekarzowi, a ten / jak w kabarecie-sic!/ - Aaaa, tak... pewnie ma pani nerwicę! - i na to a***. Po tym zasypiam , jak zabita , ale czuje się jeszcze gorzej! Nie wiem , co mam jeszcze napisać : wiem ,że starość idzie wielkimi krokami, ale żaden z lekarzy u pacjentów starszych nawet nie próbuje szukać przyczyn , leczy objawy. Nie wszystkie leki toleruję , wręcz trudno mi dobrać odpowiednie , bo reaguję na nie niewłaściwie : nudnościami , zawrotami głowy itp.
Dodaj nowy komentarz