Polecane tematy
zobacz
zobacz
zobacz
- medycyna niekonwencjonalna
- obsesyjne mycie rąk
- nerwica natręctw
- leczenie nerwicy
- fobia społeczna renta
- impotencja
- czy ja ją kocham
- stany lękowe po dopalaczach
- fobia społeczna
- nerwica żołądka objawy
- nerwica
- napady agresji
- strach
- terapia behawioralna
- nerwica w ciąży
- moj chlopak chce sie ciagle kochac
- fobia
- hipochondria objawy
- nerwica depresyjna
- zaburzenia nerwicowe
- nerwica hipochondryczna
- moja mama jest psychiczna
- leczenie nerwic
- nerwica żołądka leczenie
- jak leczyć tiki
- fobie
- napięcie
- nerwica somatyczna
- lęk
- zaburzenia lękowe u dzieci
- emocje uczucia
- nerwica lękowa
Nowości na e-mail
najnowsze informacje na email




Bardzo dziękuję za odpowiedź. Trochę podniosła mnie na duchu, postaram się znaleźć jakiegoś psychoterapeutę, który mógłby mi pomoc poradzić sobie z tymi problemami. Pozdrawiam serdecznie.
Witam serdecznie. ja również mam taki sam problem zupełnie to samo tylko z tą różnicą,że ja nie byłam molestowana i nie zarabiałam jak prostytutka.
Mam 27 lat ,od 7 lat w związku małżeńskim, mamy synka 7 lat, mój mąż pracuje całymi dniami a ja siedzę w domu ,mieszkamy na wsi-to okropna wieś ja nie rozumię tych ludzi a oni nie lubią mnie włącznie z teściami.
Ciężko jest tutaj znależć pracę w dodatku nie mam z kim zostawić dziecka w gruncie chodzi do zerówki
od 8do14 jak mam znależć pracę w takich godzinach? Mam wykształcenie zawodowe ale nie pracowałam w tym zawodzie poniewarz nie lubię tego robić ,mam niską samoocenę wobec siebie, wcześniej przez dwa lata pracowałam w sklepie a od 7 lat zajmuję się dzieckiem tak naprawdę nie mamy gdzie mieszkać bo teście ciągle nas wypędzają , co prawda mieszkają dom dalej ale dom w którym my mieszkamy należy do rodziców teścia
(to strasznie długa i skomplikowana chistoria) sama jej do końca nie rozumię bo jak matka może wypędzać z domu syna i wnuka a mnie uparła sie że mnie wymelyduje( czy ma takie prawo?) . jAKBY TEGO BYŁO MAŁO TO JESZCZE MÓJ MĄŻ CZSAMI JEST DOBRZE ALE JEST ZAGUBIONY ZARABIA ALE OSTATNIE PIENIĄDZE WYDAŁBY NA PIWO DLA NIEGO PIWO TO NAPÓJ A NIE ALKOCHOL. Z POZORU JESTEŚMY UDANĄ RODZINKĄ ALE TAK NAPRAWDĘ............ PRZYNAJMNIEJ JA PRZERZYWAM KOSZMAR MÓJ MĄŻ TO LEKCEWAŻY I TO MNIE BARDZIEJ ZŁOŚCI JA PRUBUJE Z NIM ROZMAWIAĆ WŁAŚCIWIE ROBIĘ TO BARDZO CZĘSTO ALE TO JAK GROCHEM O ŚCIANE WYSŁUCHA A POTEM ROBI SWOJE. Moim marzeniem jest znalźć pracę i wyprowadzić się z tego miejsca jak najdalej tylko gdzie???jak to zrobić ? skąd wziąść siły na to? jak się odważyć (tego najbardziej mi brak)? czuję że jestem biedna w sirodku jest mi z tym baerdzo żle. jak znaleźć prawdziwego przyjaciela? itd.??????????????????Jak odnalęźć siebie???
Dodaj nowy komentarz