2

Czy jest nadzieja, że wyleczę się z nerwici?

nov

Dzień dobry. Mam 23 lata, ostry stan choroby, który uniemożliwia mi funcjonowanie od 5 lat, leczę się od 2 lat. Miałem 2 psychiatrów do tej pory, leczenie farmakologiczne zawiodło, leki nie dawały żadnego efektu, były zmieniane wielokrotnie.  Zostałem również skierowany do ośrodka leczenia zaburzeń nerwicowych na pobyt diagnostyczny, po którym nie zostałem zakwalifikowany na dłuższą terapię ze względu ryzyka wystapienia dekompensacji psychotycznej. Rozpoznanie: osobowość anakastyczna.

No i teraz moje objawy: najgorszy, który towarzyszy mi praktycznie cały czas, rzadko w mniejszym nasileniu, to ekstremalne napięcie, uczucie jakby ktoś mnie podpalał od środka, tj. cały bym się przegrzewał, szczególnie górna cześć ciała. Ciężko jest wtedy wykonać jakikolwiek ruch, no a scenariusze samobójcze w głowie same się ukladają. Nastepny to natlok myśli, samowpadające myśli do świadomości, od analizy, od obaw po rozpamiętywanie starych sytuacji, układanie sytuacji, które nie miały miejsca - w żaden sposób nie potrafię tego kontrolować, caly czas jestem zamyślony albo bujam w oblokach, a jak próbuję to napięcie nerwowe jest jeszcze większe no i z tym łączy się kompletny brak koncentracji, np. przy czytaniu, po 3 linijkach, tracę wątek i muszę czytać od nowa, prowadzenie auta jest niemożliwe. No i chronicza bezsenność - bez tabletek sen nie jest możliwy.

Ostatni mój psycholog powiedziała, że nie jest w stanie mi pomóc, ponieważ w ogóle się nie odkryłem, nie pokazałem siebie, miałem 3 spotkania z nią. No i wiem, że problem leży gdzieś w emocjach, że są one jakoś blokowane, ale nie wiem zupełnie jak się za to zabrać, jak je wydobyć, bo na pytanie o wskazówki dostałem odpowiedź, że w moim przypadku wskazówki są zbędne. Nic już z tego wszystkiego nie rozumiem i dalej pozostaje mi powoli umierać w łóżku, patrząc się w sufit, z tym okropnym napięciem nerwowym, które przysłania mi wszystko. Bardzo proszę o pomoc.

Odpowiedzi - Czy jest nadzieja, że wyleczę się z nerwici?
Odpowiedź eksperta Psycholog Arleta ...


Witam!


W nawiązaniu do pytania w temacie powiem, że zawsze jest nadzieja. Potrzeba tylko odrobinę chęci i determinacji.

Nie musi Pan być skazany na osamotnienie i niezrozumienie. Nad Pana problemem można pracować. Uważam, że nie może się Pan zrażać postawą jednego psychologa - jeśli dana osoba czuje, że nie jest w stanie Panu pomóc, to proszę szukać następnej. Lepiej jeśli ktoś powie, że nie da rady pomóc, niż gdy stara się to robić za wszelką cenę na niekorzyść pacjenta.

Myślę, że znajdzie Pan odpowiedniego terapeutę, który pomoże Panu w poprawie jakości życia. Warto też, żeby korzystał Pan z różnych dodatkowych zajęć rozwijających kompetencje społeczne i osobowościowe - m.in. z treningów interpersonalnych, pracy grupowej, grup wsparcia. Pomoże to Panu dodatkowo i głęboko poznać siebie i swoje potrzeby, a także poznać i zrozumieć innych i ich potrzeby.

Mam nadzieję, że znajdzie Pan odpowiednią pomoc i Pana życie znacząco się poprawi. Życzę powodzenia w działaniach.

Pozdrawiam
Zadaj pytanie ekspertowi
zdjęcie użykownika kwiatusk

Tak praca w grupie miedzy innymi ludzmi powinna Panu pomoc, ale najwazniejsze jest to zeby chcial sie Pan otworzyc, chcial zmienic swoje dotychczasowe zycie, a widze ze checi sa i to ogromne, bo w sumie racja nie mozna sie tak meczyc! trzeba dzialac. Widocznie nie mogl sie Pan otworzyc przed ostatnim wspomnianym psychologiem bo na wzajem sie nie zrozumieliscie, badz wlasnie ta Pani psycholog nie potrafila zrozumiec o co na prawde Panu chodzi, dlatego musi Pan szukac az znajdzie odpowiednia do tego osobe. przede wszystkim duuuuuuuuuzo rozmowy, byc moze Pana zachowanie jest spowodowane brakiem odnalezienia sie w danej sytuacji a z tym jest zwiazany lek ktory Pana paralizuje.
Rownie wazne jest to aby sie Pan sam nad soba zastanowil, dlaczego tak jest, co to powoduje, dlaczego Pan sie boi wtedy latwiej sie na to cos poradzi.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Czy jest nadzieja, że wyleczę się z nerwici?
Zaczęło się wszystko w pracy. Dziwny ucisk w klatce piersiowej, zrobiłem się blady, czułem się jak bym miał zemdleć, ...
Witam, Mam 17 lat, z nerwicą borykam się już od 2,5 roku. Nie chcę chodzić już po lekarzach, echo serca, ekg, pełna ...
Witam, moja siostra była u lekarza i powiedział jej, że może mieć nerwicę jelitową. W internecie prawie nic o tym ...
Witam, Mam bardzo ważne pytanie. Jakiś czas temu zaczął bolec mnie brzuch/żołądek. Miałam jakieś tabletki na kwas z ...
Od kilku lat mam mrowienia kończyn, twarzy, języka a w ogóle to zaczęło się od głowy. Półtora roku temu zgłosiłam ...
Witam, mam na imię Kamil, mam 26 lat, poniżej opisuje swój problem. Jakieś 3 lata temu moi rodzice rozstali się, ...
Witam, Od ponad miesiąca mam duszności. Tak jakby powietrze doszło mi do polowy i nie chciało przejść dalej. Byłam u ...
Witam! Mam 17 lat i jestem kobietą. Od pewnego czasu, dokładnie po kilkudniowym dużym stresie, odczuwam dziwne ...
Witam! Mam na imię Marta, mam 22 lata. Jestem chora na nerwicę lękową od jakichś 3 lat. Przez pierwszy rok choroby ...
Od jakiegoś czasu bardzo często bywam u wszelakiego rodzaju lekarzy. Wszystkie wyniki - jak dotąd są dobre. Nikt nie ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica