- abcnerwica.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czy coś mi dolega i jak uodpornić się na stres?
Czy coś mi dolega i jak uodpornić się na stres?
Jestem 16-letnią dziewczyną. Nie potrafię sobie poradzić ze stresem. Stres mnie paraliżuje. Na samą myśl o odpowiedzi w szkole przy tablicy robi mi się słabo. Gdy czuję na sobie spojrzenia innych, zaczynają mi się pocić ręce. Często, gdy dłużej stoję, robi mi się słabo, zaczyna kołatać mi serce i czuję napady gorąca. Boli mnie często brzuch. Od czasu do czasu, gdy chcę się poruszyć, odczuwam silny ból umiejscowiony w klatce piersiowej, nie mogę ruszać rękama. Nie mogę usiedzieć spokojnie, muszę coś przewracać w ręce albo nerwowo ruszać nogą. Denerwuję się, gdyż nie potrafię zapanować nad emocjami. Nie potrafię się wyciszyć. Chciałabym wiedzieć, czy coś mi dolega i jak uodpornić się na stres?
Witam!
Zgłaszane dolegliwości mogą być skutkiem przeciążnia stresem. Przeżywany lęk, napięcie może objawiać się napięciowymi bólami głowy, mięśni, bezsennością, bólami w klatce piersiowej, brzucha, biegunką. Na stres można oddziaływać na dwa sposoby: na objawy oraz przyczyny.
Działanie na objawy to trening relaksacyjny. Umiejętność relaksacji nie jest cechą wrodzoną - trzeba się jej nauczyć i często powtarzać, aby dojść do wprawy i odnosić z niego korzyści.
Trening relaksacyjny może polegać na technikach wyobrażeniowych. Przy odpowiedniej muzyce należy wówczas starać się dokładnie wyobrazić przyjemne, odprężające sceny. Obecnie w internecie można nabyć wiele płyt z muzyką relaksacyjną oraz odpowiednim instruktażem.
Drugi rodzaj relaksacji opiera się na technikach napinania, a następnie rozluźniania kolejnych grup mięśni. W ten sposób można "przeskanować" ciało, począwszy od mięśni czoła, po mięśnie dłoni i stóp. Ten trening można łatwo zastosować w wielu miejscach, pomaga rozluźnić ciało i odwrócić uwagę od nieprzyjemnych bodźców.
Mogę polecić Ci również książkę z płytą "Trening autogeniczny" Valerio Abisetti, zawierającą dokładny opis relaksacji.
Drugim ważnym aspektem jest źródło stresu: tu pomocna jest psychoterapia, która umożliwia odkrycie przyczyny lęku. W tym celu polecam wizytę u psychologa lub psychoterapeuty.
Z pozdrowieniami








Witam serdecznie nie wiem czy dobrze trafiłam na wątek, ale mam problem który mnie nurtuje i nie pozwala mi normalnie żyć! Może tak w skrócie. Może dla niektórych wydaje to się banalne albo śmieszne ale ja w tej całej sytuacji, w której jestem od dawna dla spokoju zażywam tabletki na uspokojenie przepisane przez lekarza , bo bez nich nie dałabym rady żyć. Od kiedy umarł mój dziadek, moja babcia zmieniła się zmieniać pod wpływem " sąsiadów " z ulicy szczególnie jednych. Zaczęli przynosić jej codziennie obiad , zakupy, nawet jak babcia poszła do szpitala to oni mieli klucz od jej pokoju, wszystkie sprawy związane z życiem codziennym załatwiają oni ..., Na początku to nie było takie uciążliwe ale od o.k 2 lat Babia jakby uzależniła się od nich..., to co oni powiedzą jest święte, a moja rodzina czyli Ja , siostra i mama dla niej nie istniejemy czujemy się w domu jak obcy sobie ludzie. Pewnego dnia nie wytrzymałam i powiedziałam, że jest mi przykro żal, że tak jest, że moja babcia bardziej woli sąsiadów od nas. Pokłóciliśmy się i nie rozmawiamy, niestety ją od dłuższego czasu słyszę jak Babcia i sąsiadka mnie obgadują, jakie głupoty opowiada ta " Sąsiadka " a babcia we wszystko jej wieży, cała się trzęsę jestem tak zdenerwowana , raz wyzywam a raz płacze w koncie. Było Boże Narodzenie teraz chciałam się pogodzić byłam z opłatkiem choć było mi tak ciężko, a na drugi dzień znowu sąsiadka z obiadem idzie i mówi to i owo ...wyśmiewa i obgaduje, kiedy byłam z ciastem u babci to nic nie chciała bo powiedziała ze dostała tyle od....ze nie potrzebuje od nas. Mój chłopak, mama i siostra mnie rozumieją ale nic nie można zrobić , bo gdyby ktoś postawił się to pożegnałby się z domem, gdyż to mieszkanie Babci, nie mam pojęcia dlaczego moja babcia tak mnie nas rani, przecież zawsze dobrze ją traktujemy ! Pomocy
Witam. Jestesmy mniej wiecej w podobnym wieku a ja szukalam podobnego watku. Moj problem to : detysta. Kiedy przychodzi co do czego mam klopoty z opanowaniem stresu przed detysta. Wiem ze brzmi to banalne i nie na temat...
Kiedy przychodzi czas na detyste dostaje dokladnie takich symptomow co ty. Przed mam okropne bole brzucha glowy itp. az czasem jest mi niedobrze. Kiedy siadam na fotel zaczynam dretwiec ; nie czuje nog ani rak i "boli" mnie kazde dotkniecie. Zdarzylo mi sie nawet ze zaczynam plakac z bezsilnosci i strachu - po prostu nie daje rady. Najgorsze jest to ze nic nie pomaga. Podczas zabiegu slucham muzyki ale nie odwraca to mojej uwagi. Nie wiem co z tym robic wiec uciekam przed powarzniejszymi zabiegami mimo ze wiem jakie sa konsekfencje. Postaram sie uzyc tej metody poniewaz nastepny zabieg mam za pare tygodni ale nie wiem jaki bedzie rezultat...
Dodaj nowy komentarz