- abcnerwica.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Co robić, bo nie chcę cały czas się bać?
Co robić, bo nie chcę cały czas się bać?
Witam, od jakiegoś czasu, coś się dzieje ze mną niedobrego. Ciągle odczuwam jakiś lęk. Denerwuję się praktycznie wszystkim, tym, że idę do pracy (chociaż nic niepokojącego się tam nie dzieje), jak jadę do przyszłego męża, można powiedzieć, że nie mam żadnych powodów żeby czuć jakiś lęk. Czasami jak mam się spotkać z jakąś dawno nie widzianą osobą to się boję - czego? Nie wiem.
Wkurza mnie jak kilka rzeczy na raz słyszę, np. telewizor gra w pokoju, dwie osoby mówią, pies szczeka, a ja szaleję - zaczyna mi bić szybciej serce i w końcu nie wytrzymuje i wybucham.
Rozmawiam o tym z moim narzeczonym, ale mam wrażenie, że on tego nie rozumie. To rujnuje moje życie, bo przed każdym spotkaniem strasznie się denerwuje i czasami nawet odwołuje spotkania. Zaczęłam trochę się sama leczyć, jakieś leki na uspokojenie, może i coś dają, ale to na chwilę.
Potrzebuję jakiegoś dobrego specjalisty w Warszawie albo okolicach. Już nie mówiąc o tym, że denerwuję się przed egzaminami. Ten lęk mnie demobilizuje. Miałam wrażenie, że to coś z sercem, ale byłam u kardiologa - z sercem jest wszystko ok.
Pomóżcie, błagam. Nie chcę się cały czas bać.
Witam!
Pani partner może nie rozumieć, co się z Panią dzieje, ponieważ sam nie doświadcza silnego lęku. Osobom, które nigdy nie miały podobnych problemów może się to wydawać irracjonalne lub trudne do zaakceptowania, że emocje mogą być tak silne, że utrudniają funkcjonowanie i powodują wycofanie się z aktywności. Jednak lęk może powodować poważne trudności, z którymi samodzielnie ciężko jest sobie poradzić.
Stosuje Pani leki, jednak one nie wpływają na rozwiązanie problemów, które leżą u podłoża problemu. W zaburzeniach lękowych podstawową formą leczenia jest psychoterapia. Dlatego polecam Pani skorzystanie z tego rodzaju pomocy. W Warszawie i okolicach może Pani wziąć udział w psychoterapii bezpłatnie w ramach ubezpieczenia NFZ w ośrodkach państwowych lub odpłatnie w prywatnych przychodniach. Informacje na temat takich miejsc znajdzie Pani w Internecie oraz kontaktując się z telefonami zaufania (wiele z nich ma swoje bazy instytucji zajmujących się pomocą psychologiczną).
Pozdrawiam






Ja sobie poradziłem z takim lękiem na własny sposób. Dodam, że wybrałem drogę, która jest ostatecznością dla wielu z Nas. Od 2-ch lat przyjmuję lek w syropie. Powoduje, że lęk, który mnie ogarniał od momentu wstania rano z łóżka, trzymał cały dzień, a potem nie dawał zasnąć, odszedł jak ręką odjął. Czuję, że żyję. Cieszę się z każdego dnia. Nie ufam żadnemu specjaliście psychologowi. Przedtem schodziłem prawie wszystkie grupy DDA w Warszawie, różnych psychologów, terapeutów a nawet u psychiatry się leczyłem, różnymi antydepresantami. Swoją drogą przez te antydepresanty najadłem się strachu, kiedy pewnego dnia zaczeło mnie trząść, szczękościsk, poty i taki lęk mnie ogarnął, że mało co nie zszedłem. Czyli pokazuje, że jedynym wyjściem z tej sytuacji jest diagnoza oraz jakies "niby bezpłatne" spotkania. Nie myśl, że za 2 -gim spotkaniem nie dobiorą się do Twojej kasy.
W każdym bądź razie, metadon mnie wyzwolił, śpię jak niemowlak, jestem szczęśliwy. tylko trochę obawiam się momentu odstawienia tego leku. Na pewno się mój organizm od tego uzależnił. No ale co nas nie zabije to nas wzmocni.
Dodaj nowy komentarz