- abcnerwica.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Ciąglę myślę o śmierci - proszę mi pomóc
Ciąglę myślę o śmierci - proszę mi pomóc
Proszę mi pomoc zrozumieć skąd się bierze lęk przed śmiercią. Odkąd pamiętam od młodszych lat przygnębiało mnie to, że ludzie umierają, zwłaszcza myśl, że stracę rodziców i najukochańsze osoby. Teraz nie mogę słuchać ani oglądać żadnych tego typu programów. Ostatnio przeczytałam, że moja koleżanka zmarła jako młoda dziewczyna teraz odczuwam straszny lęk, który mnie wręcz paraliżuje, czasem trwa cały dzień nie jest tak silny gdy mąż jest obok. Mam w głowie myśli, że ja pewnie też niedługo umrę, albo że jestem na coś chora np. na jakiegoś raka. To jest straszne uczucie często chce mi się płakać bo budząc się z tymi myślami jak tu się cieszyć a przecież mam kochanego męża, dobrą pracę i nie chcę umierać kocham życie. Dlaczego 3 dni temu było wszystko ok, a teraz mam ciągle te myśli, że umrę, w dodatku bolą mnie plecy i myślę, że to pewnie jakiś rak albo choroba. Jestem zła trochę na siebie, że nie potrafiłam sobie z tym stresem wcześniej poradzić i daje się nakręcać tak łatwo tymi koszmarami, a nie cieszyć się tym co mam i że mam miłość o której zawsze marzyłam.
Lęk przed śmiercią towarzyszy każdemu człowiekowi. Jedni odczuwają go mocniej, inni słabiej. Wraz z wiekiem również zmienia się jego nasilenie. W Pani przypadku dochodzą do tego ogólne zaburzenia lękowe, które mogą tym bardziej nasilać myśli o nadchodzącej śmierci. Zaburzenia lękowe mają swoje podłoże w wewnętrznych konfliktach, traumatycznych przeżyciach lub uwarunkowaniach osobowościowych. Oznacza to, że różne czynniki zarówno z dorosłego życia, jak i z dzieciństwa mogą wpływać na odczuwanie nadmiernego lęku. Pisze Pani, że niedawno dowiedziała się o śmierci koleżanki, wcześniej przeżyła Pani dużo stresujących sytuacji. Wszystko to może powodować nasilenie się lęków i myśli na temat śmierci. Przy mężu czuje się Pani spokojniejsza, a lęk zmniejsza się. Mąż to osoba, która stwarza Pani poczucie bezpieczeństwa, a to może być znaczącym czynnikiem zmieniejszającym wewnętrzne napięcie. Dlatego też proponowałam, żeby zaangażowała Pani męża w działania mające na celu poprawę Pani samopoczucia. On może Panią wspierać i dawać poczucie bezpieczeństwa. Możecie umówić się, że kiedy czuje Pani narastające psychiczne napięcie pisze Pani do niego smsa lub dzwoni, żeby on mógł zareagować. Warto, żeby rozpoczęła Pani psychoterapię. Ostatnio terapia przyniosła pozytywne efekty, co pozwoliło Pani radzić sobie z trudnościami. Dlatego teraz również warto zgłosić się do specjalisty. Może Pani skorzystać z pomocy terapeuty poznawczo-behawioralnego. Ta terapia pozwala uzyskać szybkie i trwałe efekty, gdyż proces terapii pozwala korygować zaburzone schematy myślenia, które mogą być przyczyną powstawania tak silnych lęków. W chwilach napięcia warto wykonywać ćwiczenia oddechowe (znajdzie je Pani w Internecie lub poradnikach psychologicznych) lub jakiekolwiek ćwiczenia fizyczne. W ten sposób ma Pani szasnę zmniejszyć napięcie fizyczne oraz odwrócić swoją uwagę od przeżywanego lęku. Takie rozproszenie uwagi pozwala zmniejszyć lęk i przywrócić kontrolę nad sytuacją.
Pozdrawiam








Witam mam 23lata ja także mam podobny problem już od ponad roku zadręczam się myślami o śmierci mam stany lękowe serce mi wali jakby miało zaraz wyskoczyć strasznie się wtedy boje nie mogę nigdzie znależć ukojenia , do tego różne dolegliwośći przez które boje się że jestem strasznie chora i że umrę chodzę po lekarzach ale oni twięrdzą że nic mi nie jest i że to jest nerwica nie chcą dać mi skierowań na jakieś badania które wykluczą jakieśkolwieg choroby a to dla mnie jest ważne bo może dzieki nim bym się trochę uspokioiła a nie stać mnie żeby robić badania prywatnie , wiem że muszę zgłosić się o pomoc do specjalisty ale nie potrafie mówić o swoich uczuciach mam wrażenie że nikt tego nie rozumie i że nie będzie umiał mi pomóc , a po za tym wstydzę sie tego i sama nie ptrafię wyjasnić dlaczego
Dodaj nowy komentarz