- abcnerwica.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Boję się o moje maleństwo. Co mi dolega?
Boję się o moje maleństwo. Co mi dolega?
Witam. Od lutego mam problem z wdychaniem powietrza do płuc, tak, jakby mi się zmniejszały. Na poczętku trwało to 2h-4h, a teraz trwa praktycznie całymi dniami i co jakiś czas trudność z wdechem mi sie nasila. Boję się, ponieważ jestem w 7 miesiącu ciąży. Jak jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży to mi się to zrobiło, boję się, że mam jakąś poważną chorobę.
Miałam robione badania ekg, ukg serca - tachykardia, alergologa - alergia na trawy i zboża, ale biorę wziewy, tylko to nie pomaga. Tsh - w porządku, laryngolog - ok, miałam nawet holtera - zaburzenia rytmu serca, ale niewielkie. Nie wiem czy to ma coś do tego, ale czasami mam uczucie przeszkody po prawej stronie gardła przy przełykaniu, jak piję wodę to na jakiś czas ściska mi przełyk, na języku od poczatku tego stanu mam takie białe plamki, ale mówią, że to alergia. Morfologia - ok, gazometria - ok,doppler color żył, czy nie ma tego z zakrzepów - ok, badania biochemiczne - ok, mocz - wyszła u mnie ketonuria, pali mnie czasami i dochodzi do przełyku taki kwas, miałam robione gastroskopie - ok.
Nie mam pojęcia gdzie sie udać, boję sie, że zacznę się dusić i moja córeczka się nie urodzi, czy to może być od ciąży? Czy od tej ketonurii? Żadnych innych objawów nie mam. Strasznie się boję. Proszę o pomoc, gdzie sie udać? Boję się poważnej choroby i narastania tej duszności wdechowej. Lekarze to bagatelizują, od czego to może być?
Szanowna Pani.
Jeżeli trudności w oddychaniu pojawiły się przed zajściem w ciążę, a lekarze nie wykryli żadnych nieprawidłowości z nią związanych, to można przypuszczać, że w zaburzeniach dużą rolę odgrywa komponent psychosomatyczny. Dlatego proponowałabym spotkanie z psychologiem klinicznym lub psychoterapeutą. Nie napisała Pani nic o swojej sytuacji osobistej, o tym czy ciąża była planowana, czy ma Pani zapewnione bezpieczeństwo finansowe, czy jest Pani w stabilnym związku, czy wcześniej doświadczała Pani podobnych problemów zdrowotnych, na przykład zaburzeń na tle lękowym lub depresyjnym. To ważne informacje, które rozjaśnią obraz trudności.
Jeżeli będzie się Pani stosować do wskazań lekarza, miedzy innymi zażywając leki wziewne, Pani zdrowiu nie powinny zagrażać duszności. Stosowanie inhalatorów rozszerza oskrzela i pomaga swobodnie oddychać. Myślę, że dla Pani komfortu warto również porozmawiać z ginekologiem.
Dla wyciszenia proponowałabym również picie łagodnego naparu z melisy. Jak najwięcej czasu proszę spędzać na odpoczynku, spacerach na świeżym powietrzu czy rozmowie z bliskimi. Proszę pamiętać, że duszność jest częstym objawem zaburzeń psychosomatycznych, które moze zdiagnozować psycholog kliniczny po uprzednim wykluczeniu zaburzeń organicznych (czyli jeśli badania typu spirometria, gastroskopia i in. nie wykazały u Pani zadnych niepokojących zmian).
Pozdrawiam serdecznie!








Trudności w oddychaniu pojawiły mi się już w ciąży. Nie wiedziałam, że w niej jestem. Zanim pojawiły się te trudności w oddychaniu to straciłam pracę, na początku byłam bardzo rozdrażniona i na wszystkich wrzeszczałam, ponieważ miałam dość męczenia się z tymi dusznościami.
Później pani ginekolog stwierdziła, że maleństwo się źle rozwija, nie było słychać serduszka. Strasznie się martwiłam, bo nie dawano mi szans, że doniosę tę ciąże. Leczyłam się na zespół policystycznych jajników, wiec nie było mowy o dziecku. Robiłam kilka testów z nadzieją, że się uda i w końcu, jak zobaczyłam te 2 kreski, to nie docierało to do mnie i byłam wystraszona, jestem z chłopakiem już ponad 3 lata i nie mamy żadnych problemów.
Wcześniej nie miałam ani problemów ze zdrowiem, ani zaburzeń na tle lękowym. Strasznie się boję bo i w nocy miałam takie przypadki, że się budziłam i nie umiałam złapać tlenu. Tak mam od lutego i stopniowo mi się te duszności tak nasilają, że zaczynam myśleć czy dam rade donieść tę ciążę.
Czy takie zaburzenia mogą trwać całymi dniami i aż tak się nasilać?! Wiem, że to co napisałam jest zaliczane do nerwicy, bo było dużo zdarzeń, ale boję się, że to tylko przypadek, że akurat tak się to złożyło. Nie wiem jak mam się zachowywać przy takich dusznościach. Biorę już H***, ale nie pomaga, leki rozszerzające oskrzela też nie pomagają. Dużo jest badań od strony serca, krążenia, płuc, mięśni mogących mieć coś z tym wspólnego. Strasznie się boję. Proszę, niech mi pani coś poradzi.
Dodaj nowy komentarz